musiał

Oswajanie lęków – Anna Musiał – Pandemonium

Egzystuje nam się dość wygodnie. Urywki wojen oglądamy z perspektywy portali informacyjnych, ciepłe i przytulne domy chronią nas od chłodu, zaś głód zaspokajają produkty kupowane w dyskontach spożywczych. Wciąż odczuwamy jednak obawę przed tym, co nadejść może, i przed tym, co nadejdzie z pewnością. Zdaniem Anny Musiał lęki oswajają się przez wspólne doświadczenia, a z potrzeby ich oswojenia wyrosło Pandemonium.

Nie powinien dziwić więc fakt, że bohaterem debiutanckiej książki Anny jest człowiek umiejscowiony w świecie pełnym zagrożeń. – Tom miał być kumulacją i zestawieniem negatywnych emocji, które na co dzień każdy z nas mniej lub bardziej dotkliwie odczuwa. Człowiek przedstawiony w Pandemonium jest fatalistą, ale poniekąd też marionetką miotaną przez los. Z racji braku możliwości zmiany tego losu przeżywa wszystko mocniej. To tortura – podkreśla poetka. Być może właśnie z tego bierze się niejednoznaczność podmiotu, z jednej strony wciąż przeżywającego podobne problemy, z drugiej zaś nie próbującego się wyrwać z błędnego kręgu. – Człowiek ten sam zamknął się na możliwość zmian. Zawsze widziałam go jako postać stojącą na krawędzi, wykończoną pod względem emocjonalnym, ale mimo wszystko brnącą dalej. Choćby z czystej ciekawości co się stanie. Jest w tym pewna sprzeczność i może stąd pojawia się problem ze zdefiniowaniem podmiotu jako jednolitej, konkretnej osoby – zastanawia się.

W poetyckim świecie naszpikowanym negatywnymi uczuciami ciężko znaleźć miejsce na coś więcej niż ich ekspozycja. – Bohater postrzega świat wyłącznie przez pryzmat emocji, nie do końca odbierając rzeczywistość taką, jaka ona jest. Zamiast tego stara się ją definiować przez swoje przeżycia, ale tylko w kontekście odczuć negatywnych. Ciężko zdefiniować jego miejsce w tym świecie, gdyż na rzeczywistość reaguje bardzo ciężko. Jego lęk jest zresztą niekoniecznie racjonalny, ale z pewnością uzasadniony. Trudno powiedzieć, aby dało się obecnie żyć bez obawy o przyszłość. Trudno wyzbyć się takiego strachu w stosunku do własnych doświadczeń. We wspomnieniach człowiek wraca przecież do przeżytych wrażeń i emocje pozostają bardzo silne – tłumaczy Anna Musiał. Dlatego też narracje schodzą w przypadku Pandemonium na dalszy plan. – Podmiot nie wypowiada się dosłownie jeśli chodzi o swoje własne uczucia, raczej stara się przekuwać je w historie. One jednak nie są do końca jego historiami, ponieważ starałam się dostarczyć czytelnikowi konkretne wrażenia. Chciałam wyeksponować poczucie niepokoju, lęku czy strachu, a sama historia jest do konkretnej emocji najczęściej doczepiona – wyjaśnia autorka.

Z racji tak mocnego stawiania na konkretną emocję, również pod kątem technicznym najwyraźniejszą cechę Pandemonium stanowi dominacja całościowego klimatu nad pojedynczymi zwrotami. Z czego to wynika? – Nie jest do końca tak, że nie lubię mocnych fraz. Zawsze staram się zawrzeć w tekstach jakąś mocniejszą metaforę. Kiedy czytam poezję innych autorów, w głowie zostają mi właśnie takie fragmenty, ale w moim stylu bardziej leży forma opisowa – deklaruje Anna Musiał. Ma to solidne podstawy teoretyczne – Wydaje mi się, że wiersz powinien być mocnym akcentem w całości, a nie bazować na jednej mocnej frazie i dookoła niej budować otoczkę. Po to, aby chciało się wracać do całego utworu, nie zaś jednego wersu. Taka forma prezentacji historii zawartych w tekście wydaje mi się odpowiedniejsza do kształtowania konkretnego klimatu. Zawsze wolałam stworzyć utwór spójny od początku do końca – tłumaczy autorka.

Czytelnik nie czuje się tymi wszystkimi emocjami przytłoczony z jednego powodu: większość utworów zostawia czytelnikowi furtkę, możliwość dopisania własnego zakończenia. – Trudno byłoby napisać wiersz domknięty w stu procentach. Poezja jest sztuką, która bazuje na emocjach czytelnika i ciężko pomijać to w procesie pisania. Zostawienie czytelnikowi miejsca, aby mógł sobie dokończyć wiersz i dopisać ciąg dalszy, jest jednym z celów pisania. Zawiązywanie nici porozumienia między twórcą a czytelnikiem sprawia, że odbiorca chce do tekstów wracać, podczas samotnej lektury utworów znajdować wspólny mianownik nie tylko z wierszem, ale i jego autorem – mówi Anna Musiał. Aby umożliwić zawiązanie tej nici z jak najszerszym gronem odbiorców, poetka wciela się często w role męskie. – Bardzo przeszkadzało mi postrzeganie poezji pisanej przez kobiety jako twórczości wyłącznie płynnej, delikatnej, emocjonalnej… Pisanie z perspektywy postaci męskiej pozwoliło mi na wczucie się w rolę obserwatora. Mężczyzna w poezji ma taką właśnie tożsamość, podchodzi do zdarzeń z dystansem i na chłodno, odsuwając na własne uczucia. Wbrew powszechnym przekonaniom o poezji kobiecej, chciałam, by u mnie dominowała szorstkość wyrazu. Usłyszałam kiedyś, że moje wiersze są przez to kanciaste, pozbawione delikatnych przejść. Nie uznaję tego jednak za coś negatywnego i cieszę się, że udaje mi się pisać w formie zarówno kobiecej, jak i męskiej. Pozwala mi to połączyć w stylu emocjonalność oraz szorstkość, przypisywane zwyczajowo czy to kobietom, czy mężczyznom– wyjaśnia.

Jak więc ostatecznie zdefiniować wartość tomu oraz jego rolę? – Utarło się, że „Pandemonium” jest stolicą piekła i właśnie tak bym sobie je wyobrażała: wiele emocji, ból, złość, samotność, obawa i lęki, wszystko to w formie niekończącej się tortury. W moim obrazie jest to siedlisko nie tyle zła, ile wszystkiego co pierwotne i negatywne. Miało to oswoić lęki, emocje i życiowe turbulencje – kontynuuje poetka. W czym tkwi istota cudownego lekarstwa? – Lęki oswajają się przez wspólne doświadczenia. Pandemonium jest strasznie pesymistycznym tomem, jednak uniwersalnym pod względem odczuwania. Są ludzie, którzy przeżyli podobne sytuacje lub po prostu odczuwają smutek, i dla nich ta książka będzie czymś znanym i być może cennym – podsumowuje.


Anna Musiał – urodzona w Poznaniu. Autorka tomu poezji Pandemonium (Wydawnictwo Eperons-Ostrogi, 2015). Jej wiersze publikowały kwartalniki Wyspa, sZAFa, Metafora oraz Babiniec Literacki, 2Miesięcznik i Helikopter, a także Magazyn Literacki Minotauryda, Pocztówki Literackie ODRY, Salon Literacki, PKPzin, Kulturalnik Poznański i Magazyn Przestrzeń. Zwyciężczyni w plebiscycie na Wiersz Roku „Srebrna Łyżeczka” 2014 portalu Herbatka u Heleny. Prywatnie pasjonatka kolarstwa, fotografii i kina koreańskiego.


kułakowska1

skwara1

adamowicz