a wszystko wyłączni chujem

Jak napisać limeryk „a wszystko wyłącznie chujem”

Jestem świeżutko po lekturze Nic zwyczajnego – wspomnień Michała Rusinka na temat życia u boku Wisławy Szymborskiej (jako jej Pierwszy Sekretarz). Okazuje się, że najwięcej miejsca w codziennym procesie twórczym poetki zajmowały limeryki, nieco żartobliwe, nieco dystyngowane. Limeryki nie muszą być jednak wysmakowane, ba, to idealny gatunek do poluzowania krawatu i zeskoczenia na mniej wysublimowane tony. Najlepiej świadczy o tym rubaszny podgatunek limeryków „a wszystko wyłącznie chujem” – chuiku. Jak napisać dzieło sztuki w tym właśnie nurcie? (więcej…)

dzieci biuro literackie

Jak dzieci w przedszkolu – Biuro Literackie vs Cały Świat – runda 1

Śledzicie na bieżąco kolejne odcinki telenoweli pt. „Środowisko literackie” na fanpejdżu Biura Literackiego, największego w Polsce wydawnictwa zajmującego się poezją? Gdyby wszystko rozgrywało się w normalniejszym środowisku, sprawę moglibyśmy nazwać sporym kryzysem wizerunkowym w social media. Zdecydowanie negatywnie wobec firmy wypowiadają się dwa najdynamiczniejsze ostatnimi czasy periodyki branżowe (Mały Format – solidarnie jako redakcja, Kontent – wyrazistym głosem redaktorów). Kolejni poeci, krytycy oraz czytelnicy wieszają na BL psy i wystawiają wydawnictwu oceny jedynkowe w dziale z recenzjami. Co więcej, niepochlebne opinie wiążą się z poważnymi zarzutami, począwszy od żerowania na zmarłym poecie, poprzez uporczywe łamanie praw autorskich, a skończywszy na wyzyskiwaniu pracowników. Kryzys jak się patrzy? Ciężko mówić o kryzysie w sytuacji, gdy wszystko toczy się dawno ustalonym rytmem i zgodnie ze środowiskową dynamiką – ktoś się obrazi, ktoś się uniesie, a ciuchcia wróci na stare tory. Wina Biura Literackiego? Odnoszę wrażenie, że w całym tym pierdolniku ciężko obwiniać kogokolwiek o cokolwiek. (więcej…)

krytyka literacka

Coachingowo-motywacyjna krytyka literacka

Uważasz, że poezja może powiedzieć coś o tobie oraz otaczającym cię świecie? Myślisz, że świat jest niesprawiedliwy i masz na to niezbite dowody wypływające z twojego serca i twojego życia? Chcesz o podobnych przeżyciach czytać lub, uchowajcie bogowie, pisać? W takim wypadku omijaj szerokim łukiem recenzentów i felietonistów Małego Formatu – tak długo jak twoje spojrzenie na świat nie będzie wpasowywało się w ich estetyczne koncepcje, raczej nie możesz liczyć z ich strony na elementarny szacunek, o czym przekonała się właśnie Dominika Dymińska. (więcej…)