Jak dzieci w przedszkolu – Biuro Literackie vs Cały Świat – runda 1

Śledzicie na bieżąco kolejne odcinki telenoweli pt. „Środowisko literackie” na fanpejdżu Biura Literackiego, największego w Polsce wydawnictwa zajmującego się poezją? Gdyby wszystko rozgrywało się w normalniejszym środowisku, sprawę moglibyśmy nazwać sporym kryzysem wizerunkowym w social media. Zdecydowanie negatywnie wobec firmy wypowiadają się dwa najdynamiczniejsze ostatnimi czasy periodyki branżowe (Mały Format – solidarnie jako redakcja, Kontent – wyrazistym głosem redaktorów). Kolejni poeci, krytycy oraz czytelnicy wieszają na BL psy i wystawiają wydawnictwu oceny jedynkowe w dziale z recenzjami. Co więcej, niepochlebne opinie wiążą się z poważnymi zarzutami, począwszy od żerowania na zmarłym poecie, poprzez uporczywe łamanie praw autorskich, a skończywszy na wyzyskiwaniu pracowników. Kryzys jak się patrzy? Ciężko mówić o kryzysie w sytuacji, gdy wszystko toczy się dawno ustalonym rytmem i zgodnie ze środowiskową dynamiką – ktoś się obrazi, ktoś się uniesie, a ciuchcia wróci na stare tory. Wina Biura Literackiego? Odnoszę wrażenie, że w całym tym pierdolniku ciężko obwiniać kogokolwiek o cokolwiek.Czytaj dalej…

Coachingowo-motywacyjna krytyka literacka

krytyka literacka

Uważasz, że poezja może powiedzieć coś o tobie oraz otaczającym cię świecie? Myślisz, że świat jest niesprawiedliwy i masz na to niezbite dowody wypływające z twojego serca i twojego życia? Chcesz o podobnych przeżyciach czytać lub, uchowajcie bogowie, pisać? W takim wypadku omijaj szerokim łukiem recenzentów i felietonistów Małego Formatu – tak długo jak twoje spojrzenie na świat nie będzie wpasowywało się w ich estetyczne koncepcje, raczej nie możesz liczyć z ich strony na elementarny szacunek, o czym przekonała się właśnie Dominika Dymińska.Czytaj dalej…

Postkolonializm poezji i krytyki zaangażowanej

Niniejszy tekst jest pierwszą spośród kilku polemik z tezami zawartymi w szkicu Barbarzyńca w ogrodzie. Próba rekonstrukcji, który przed kilkoma tygodniami opublikowany został przez Rafała Różewicza w Małym Formacie. Czemu odpowiedzią pierwszą, jedną z co najmniej trzech, nie zaś repliką kompletną od początku do końca? Przede wszystkim dlatego, że w instrukcji dekonstrukcji rekonstrukcji nakazano spokojne i systematyczne odnoszenie się do każdej istotnej kwestii bez zaburzania równowagi oraz produkowania nadmiaru słów. Tak więc schizofreniczna kondycja polskiej poezji poczekać musi na swoją kolej, podobnie zresztą jak analiza osiemnastowiecznego podejścia do mechanizmów systemu kapitalistycznego. Dziś porozmawiajmy o tym, jak niezrozumienie najważniejszych założeń i wniosków krytyki zaangażowanej czyni z krytyka zaangażowanego nędzne symulakrum zadowolonej z siebie Dominiki Kulczyk.Czytaj dalej…

Przyznajcie się do porażki – Chłopcy, których kocham oraz Mleko i miód

Wyobraźcie sobie, że poetyckie fanpejdże mają na fejsie po kilkadziesiąt tysięcy lajków. Pięknie wydane tomiki lądują na szczytach list bestsellerów w Empikach. Wiersze czytane są powszechnie do poduszki czy porannej kawy, a najpopularniejsze cytaty lądują na koszulkach. Halucynacje i narkotyczne wizje? Nie, to Mleko i miód oraz Chłopcy, których kocham. To rzeczywistość, która bardzo nie podoba się poetyckiemu środowisku. I zaczyna je przerastać.Czytaj dalej…

fińskie dzieci uczą się najlepiej

Fińskie dzieci uczą się najlepiej. Szacunku.

Zapytany o poziom nadzwyczajności dowolnego zjawiska na świecie, w dziewięciu przypadkach na dziesięć bez chwili zawahania wymieniłbym losowo jedno z państw z północy Europy. Dwadzieścia pięć procent szans na trafienie wzrosłoby do stu, gdyby pytanie dotyczyło edukacji. Dzięki Timothy’emu D. Walkerowi i jego książce Fińskie dzieci uczą się najlepiej wiemy bowiem, gdzie edukują najlepiej. Przede wszystkim zaś – gdzie uczą najlepiej szacunku.Czytaj dalej…

pokolenie płatków śniegu

Pokolenie płatków śniegu

Millenialsi nie byli tak głupi, jak uważali autorzy tego określenia. Nie dali się zaszufladkować i podporządkować, więc podczas gdy jesienią 2017 w Biedronkach wyprzedawane są ostatnie Świeżaki, pierwsze artykuły w HR-owych pismach zwiastują nową zimową modę. Nadchodzą śnieżaki, czyli pokolenie płatków śniegu!Czytaj dalej…

slamowość

Na czym polega slamowość wiersza?

Trochę już irytuję się, widząc lub słysząc termin „slamowość wiersza”, rzucany w różnych formach i w jeszcze różniejszych kontekstach. Tym bardziej, że gadki w stylu „może lepiej wypadnie na slamie”, „ten to taki slamowy bardziej”, „dopiero na slamie złapie właściwy wydźwięk” padają zdecydowanie zbyt często tam, gdzie paść nie powinny.
Czytaj dalej…

Jacek Dehnel o konkursie „Erotyk na krechę”

Dość długo zastanawiałem się, czy warto publikować ten tekst w ramach projektu Obgadajmy poezję. Moje wątpliwości dotyczyły przede wszystkim tonu wypowiedzi, gdyż musi mieć ona charakter raczej cierpki, zaś jednym z głównych założeń projektu było wykreowanie absolutnie miłej, spokojnej oraz pozytywnej przestrzeni dla ludzi wrażliwych, odnajdujących dla swojej uczuciowości ujście właśnie w poezji. Głupio byłoby jednak milczeć, kiedy brak empatii uraża takich właśnie ludzi, nie mających ponadto możliwości obrony. Tak jak ma to miejsce na boku 4 Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Erotyk na krechę” im. T. Stirmera.Czytaj dalej…

Nie tak uroczy teledysk Baby, It’s Cold Outside?

Piosenek o plusze oraz mrozie słucha się najprzyjemniej w październiku, bo grudniowe śniegi nie są we wspomnieniach krystalicznie białe, one iskrzą gwiazdkową atmosferą oraz pachną bożonarodzeniowymi pierniczkami. Z zimnem kojarzą się znacznie jaskrawiej te słotne dni, gdy nie pamięta się o zabieraniu z domu parasola, gdy człowiek wraca dzień po dniu z siąpiącym noskiem, będąc jednocześnie owym siąpaniem niesamowicie zdziwiony. Nic dziwnego, że przypomina się wtedy armstrongowe „Baby, It’s Cold Outside”. W wykonaniu megawspółczesnym, z niesamowicie uroczym teledyskiem. Uroczym i straszliwie niefajnym jednocześnie.Czytaj dalej…

smutna rzeczywistość

Smutna rzeczywistość

Wiecie co stanie się ze wszechświatem, gdy smutna rzeczywistość zostanie w końcu zauważona? Wszyscy oszaleją. Potwierdzenie uzyskaliśmy ostatnio w przypadkowym eksperymencie.Czytaj dalej…