fińskie dzieci uczą się najlepiej

Fińskie dzieci uczą się najlepiej. Szacunku.

Zapytany o poziom nadzwyczajności dowolnego zjawiska na świecie, w dziewięciu przypadkach na dziesięć bez chwili zawahania wymieniłbym losowo jedno z państw z północy Europy. Dwadzieścia pięć procent szans na trafienie wzrosłoby do stu, gdyby pytanie dotyczyło edukacji. Dzięki Timothy’emu D. Walkerowi i jego książce Fińskie dzieci uczą się najlepiej wiemy bowiem, gdzie edukują najlepiej. Przede wszystkim zaś – gdzie uczą najlepiej szacunku.Czytaj dalej…

pokolenie płatków śniegu

Pokolenie płatków śniegu

Millenialsi nie byli tak głupi, jak uważali autorzy tego określenia. Nie dali się zaszufladkować i podporządkować, więc podczas gdy jesienią 2017 w Biedronkach wyprzedawane są ostatnie Świeżaki, pierwsze artykuły w HR-owych pismach zwiastują nową zimową modę. Nadchodzą śnieżaki, czyli pokolenie płatków śniegu!Czytaj dalej…

slamowość

Na czym polega slamowość wiersza?

Trochę już irytuję się, widząc lub słysząc termin „slamowość wiersza”, rzucany w różnych formach i w jeszcze różniejszych kontekstach. Tym bardziej, że gadki w stylu „może lepiej wypadnie na slamie”, „ten to taki slamowy bardziej”, „dopiero na slamie złapie właściwy wydźwięk” padają zdecydowanie zbyt często tam, gdzie paść nie powinny.
Czytaj dalej…

Jacek Dehnel o konkursie „Erotyk na krechę”

Dość długo zastanawiałem się, czy warto publikować ten tekst w ramach projektu Obgadajmy poezję. Moje wątpliwości dotyczyły przede wszystkim tonu wypowiedzi, gdyż musi mieć ona charakter raczej cierpki, zaś jednym z głównych założeń projektu było wykreowanie absolutnie miłej, spokojnej oraz pozytywnej przestrzeni dla ludzi wrażliwych, odnajdujących dla swojej uczuciowości ujście właśnie w poezji. Głupio byłoby jednak milczeć, kiedy brak empatii uraża takich właśnie ludzi, nie mających ponadto możliwości obrony. Tak jak ma to miejsce na boku 4 Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Erotyk na krechę” im. T. Stirmera.Czytaj dalej…

Nie tak uroczy teledysk Baby, It’s Cold Outside?

Piosenek o plusze oraz mrozie słucha się najprzyjemniej w październiku, bo grudniowe śniegi nie są we wspomnieniach krystalicznie białe, one iskrzą gwiazdkową atmosferą oraz pachną bożonarodzeniowymi pierniczkami. Z zimnem kojarzą się znacznie jaskrawiej te słotne dni, gdy nie pamięta się o zabieraniu z domu parasola, gdy człowiek wraca dzień po dniu z siąpiącym noskiem, będąc jednocześnie owym siąpaniem niesamowicie zdziwiony. Nic dziwnego, że przypomina się wtedy armstrongowe „Baby, It’s Cold Outside”. W wykonaniu megawspółczesnym, z niesamowicie uroczym teledyskiem. Uroczym i straszliwie niefajnym jednocześnie.Czytaj dalej…

smutna rzeczywistość

Smutna rzeczywistość

Wiecie co stanie się ze wszechświatem, gdy smutna rzeczywistość zostanie w końcu zauważona? Wszyscy oszaleją. Potwierdzenie uzyskaliśmy ostatnio w przypadkowym eksperymencie.Czytaj dalej…

Ludzie ze wsi są gorsi (dla zwierząt)?

W miastach wszystkie pieski są czyściutkie i wysterylizowane, a zwierząt nikt nie traktuje źle. Tak przynajmniej wynika z przemyśleń ludzi, dla których ludzie ze wsi są gorsi. Nie tylko dla zwierząt – są gorsi, tak po prostu.Czytaj dalej…