Atrakcyjne nagrody w jednym miejscu, czyli dwa maratony slamowe!

Jedną z najfajniejszych cech slamów poetyckich jest ich aktywna natura. Przejawia się ona nie tylko w turniejowej formule, angażującej w rozgrywkę między występującymi również publiczność. Atrakcyjne nagrody oraz fajna atmosfera zachęcają także do wyjazdów w najodleglejsze zakątki kraju. W następnym tygodniu dodatkową zachętą są dwa maratony slamowe – jeden w Poznaniu, drugi na Mazowszu.

Mały eksperyment, czyli dwa slamy jednego wieczoru

Odbywająca się co dwa tygodnie poznańska literuFKA zbiegła się w tym miesiącu z corocznym slamem organizowanym w ramach festiwalu Endemity. Po długich debatach organizatorzy zdecydowali się rozwiązać ten problem eksperymentalnie – organizując dwa slamy jednego wieczoru, 11 października. Jak będzie wyglądało to w praktyce? W czwartek o 19 rozpocznie się podobnie jak rok temu slam w klubie Meskalina, w którym do zgarnięcia jest 500 zł. Na tym kończą się atrakcyjne nagrody, ale nie kończy się temat slamu – od razu po zakończeniu turnieju organizatorzy oraz chętni obserwatorzy przenoszą się do Klubu Dragon, gdzie koło 21 rozpocznie się slam po spotkaniu z Tomaszem Bąkiem. Zwycięzca otrzyma 150 zł, a drugi finalista 50 zł.

atrakcyjne nagrody slamowe 2

Plusy takiego rozwiązania wydają się dość oczywiste. Przede wszystkim jest to niezła zachęta dla przyjezdnych, którzy nie będą musieli ogarniać dwóch noclegów. Przyjeżdżasz, wygrywasz slam numer jeden, przechodzisz do kolejnej miejscówki, wygrywasz slam numer dwa, idziesz w kimę i z samego rana wracasz do domu – niezła opcja. W przypadku miejscowych zadowoleni mogą być nie tylko występujący, ale również publika. Są osoby, dla których ze względów zawodowych czy osobistych slamy trwające nawet i do północy odbywały się zdecydowanie zbyt późno. Tym razem będzie można ograniczyć swoją obecność do wczesnego wieczoru i nie stracić końcówki wypełnionej występami najlepszych slamerów!

Atrakcyjne nagrody na slamach na Mazowszu

Po emocjonującym czwartku warto zwrócić swoje oczy na Mazowsze, gdzie odbędą się dzień po dniu dwa slamy. W piątek 12 października Biuro Kultury i Promocji Starostwa Powiatowego w Otwocku zaprasza na trzecią edycję Stacji Lirycznych Krzykaczy, inicjatywy przenoszącej ideę slamu na grunt lokalny. – Działanie Biura to trochę przekory, trochę zamysłu edukacyjnego, a trochę przekonanie, że poezję, dziejącą się w murach instytucji kultury można na chwilę „odbić” i dać jej pobyć z jej bardziej krnąbrną, choć nie mniej uroczą siostrą – poezją slamową lub niepokornym, acz całkiem ogarniętym bratem – slamem – pisał przed rokiem stojący za turniejem Jędrzej Sudnikowicz. Warto te działania wspomóc i pojawić się w piątek w Otwockim Centrum Kultury. Szczególnie że w tym przypadku atrakcyjne nagrody za wygranie slamu oznaczają 600 zł.

atrakcyjne nagrody slamowe

Nieprzypadkowo w opisie otwockiego eventu na fejsie pojawia się informacja, że ostatni pociąg odjeżdża do Warszawy o 23.36. Przyjezdni z całej Polski niekoniecznie będą chcieli dzień po turnieju rozpierzchnąć się po kraju, gdyż 13 października odbędzie się dwunasty już slam poetycki w Worku Kości. Pisałem już, że trzeba tam trafić choć raz w życiu, więc kolejne zapewnienia nie są potrzebne. Dla porządku dodać warto jednak, że do zgarnięcia są standardowe trzy stówki.

A może tak dwa maratony slamowe złączyć w jeden?

Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że pisanie o dwóch turniejach jako slamowym maratonie jest sporym retorycznym nadużyciem, ale zdecydowanie nie będą takowym slamy cztery. Rozplanowanie zahaczającej o Poznań podróży do Warszawy nie stanowi wielkiego wyzwania logistycznego.  Czwartek w stolicy Wielkopolski, piątek Otwock, a w sobotę miasto stołeczne – jako że zwycięzca wszystkich czterech turniejów zgarnąć może ponad 1500 złotych, trzydniowy trip po październikowej Polsce wydaje się doskonałym pomysłem!