lech2

Sztuczki – Joanna Lech – recenzja

Debiut powieściowy Joanny Lech przenosi czytelnika w krainę dziecięco-młodzieńczych wspomnień, świat powoli i pieczołowicie odrapywany z właściwych wczesnej młodości złudzeń i miraży. Czy wyłaniający się spod nich obraz może zaciekawić?

Czytaj dalej…

opinie1

Nie tak uroczy teledysk Baby, It’s Cold Outside?

Piosenek o plusze oraz mrozie słucha się najprzyjemniej w październiku, bo grudniowe śniegi nie są we wspomnieniach krystalicznie białe, one iskrzą gwiazdkową atmosferą oraz pachną bożonarodzeniowymi pierniczkami. Z zimnem kojarzą się znacznie jaskrawiej te słotne dni, gdy nie pamięta się o zabieraniu z domu parasola, gdy człowiek wraca dzień po dniu z siąpiącym noskiem, będąc jednocześnie owym siąpaniem niesamowicie zdziwiony. Nic dziwnego, że przypomina się wtedy armstrongowe „Baby, It’s Cold Outside”. W wykonaniu megawspółczesnym, z niesamowicie uroczym teledyskiem. Uroczym i straszliwie niefajnym jednocześnie.Czytaj dalej…

Michał Małysa - Wodnik

Król szamanów

– A dzisiaj będziemy wywabiali bulbulaka – oznajmiła tamtego feralnego wieczoru Maggie.

Lubili kreować niestworzone sytuacje, popadać w mistyczno-hipnotyczne stany lękowe, przenosić się w tych nielicznych chwilach wolności do świata pełnego cudów, nie widząc przy tym wszystkim, że wystarczająco popierdolony był ich regular life, że zabawy z rzeczywistością po drugiej stronie lustra stanowiły rzecz nazbyt pleonastyczną.

– Można i tak – wzruszył ramionami Kij. – Bulbulaki nie wydają się groźne. Bul, bul, bul i idą na dno, nie?Czytaj dalej…

smutna rzeczywistość - żadna praca nie hańbi

Smutna rzeczywistość

Wiecie co stanie się ze wszechświatem, gdy smutna rzeczywistość zostanie w końcu zauważona? Wszyscy oszaleją. Potwierdzenie uzyskaliśmy ostatnio w przypadkowym eksperymencie.Czytaj dalej…

opinie3

Ludzie ze wsi są gorsi (dla zwierząt)?

W miastach wszystkie pieski są czyściutkie i wysterylizowane, a zwierząt nikt nie traktuje źle. Tak przynajmniej wynika z przemyśleń ludzi, dla których ludzie ze wsi są gorsi. Nie tylko dla zwierząt – są gorsi, tak po prostu.Czytaj dalej…

tworczosc2

Olsztyn nie Miami

– Podobno życie ułożyła sobie na styczek. Ideolo.

Mówi to bez śladu rozżalenia, jakby w ogóle nie przejmował się faktem, że jest to życie na styczek, a nie na stryczek. Uniknął również nazwania jej złą kobietą. Lub kurwosukodziwkoszmatą, jak zwykli nazywać swoje byłe rozżaleni mężczyźni.

Nie wiem właściwie, skąd bierze się moje zdziwienie, Rafał jest w końcu przyjacielem i jako bezgranicznie wspierający go kumpel właśnie takiego zachowania, z klasą i bez niepotrzebnych resentymentów, powinienem był się spodziewać.

W nader spokojnych, mechanicznych wręcz słowach, pobrzmiewa tylko echo rozczarowania dobrą kondycją Natalii.Czytaj dalej…

tworczosc3

Miasto nła

W takie dni jak ten, mgielno-deszczowy, z domieszką wyraźnej nuty przedwiośnia, miasto jest całkowicie pogrążony w estetyce noir. Tej bardziej burej niż brudnej, niewprawne nojr, nie zaś wyrobione nła. W takie dni jak ten, wracając z jednego ze sklepów PSS Społem, dzielnie walczącego z nawałem Biedronek doskonałą jakością produktów (dekadę wcześniej – nie do pomyślenia!), obskakiwać musi pieszy hałdy błota, kałuże barwione najsmolistszymi odcieniami Gangesu, płócienne i lniane torby rozstawione przez setki stawigudzian i barczewian, mieszkańców wiosek leżących w zasięgu dwudziestominutowej podróży okejką typu szwagrobus.Czytaj dalej…

tworczosc4

Trzydziestominutowa miłość

– Bez przesady, gościu, gdzie z tym petem – irytuję się.

Obrzydliwie niedogolony młodzik zstępuje ze schodka mojego busa, pociąga ostatni raz cygaretkę i wyrzuca ją na trawnik. Tego zachowania już nie komentuję.

Umówmy się, kompletnie nie interesuje mnie kultura osobista kolesia. Widzę go na oczy pierwszy raz i zwróciłem mu uwagę tylko dlatego, że próbował naruszyć dobro pojazdu, w którym spędzam połowę życia. Rozchłestana koszula, ostry zapach perfum zmieszany z jeszcze ostrzejszą wonią pospirytusową, zaś wzrok zamglony i nieobecny – nie pierwszy i nie ostatni typ, który wsiada do okejki tylko po to, aby przejechać przez kilka wiosek i rozpłynąć się w jednej z nich.Czytaj dalej…