kułakowska1

Poetycki obraz belle époque – Karolina Kułakowska – Drugie cesarstwo

Tomiki poetyckie bywają intensywnymi podróżami po wrażliwości ich autorów. Karolina Kułakowska idzie jednak krok dalej i w książce Drugie cesarstwo wciela się w rolę przewodnika po estetycznej części belle époque. Jak sprawić, aby podróż taka była udana? Czytelnik musi po prostu czuć, że twórca zna się na temacie, żyje nim oraz go czuje – deklaruje autorka, opowiadając o szczegółach pracy nad tomem.

Czemu to właśnie belle époque stała się podbudową drugiego tomu poetyckiego artystki? – Myślę, że epoka ta jest bardzo inspirująca pod względem estetycznym. Wszystko było dopracowane: i rzeczy codziennego użytku, i sztuka. Teraz bywa z tym różnie, więc jeżeli ktoś jest estetą, bardzo łatwo da się belle époque zainspirować. Życie w XXI wieku pozwala zaś spojrzeć na tę epokę z dystansem, wybierać sobie konkretne elementy tamtych czasów i z nimi właśnie obcować – tłumaczy Karolina Kułakowska.

Jak jednak podkreśla, na tym zachwyt piękną epoką się w jej przypadku kończy. – Czym innym są realia estetyczne, a czym innym codzienność. Nie żyło się wówczas łatwo! Na jednym ze spotkań autorskich zapytano mnie, czy chciałabym chodzić w gorsecie. Nigdy nie miałam okazji i zdecydowanie nie chciałabym jej mieć. Fascynacje tamtymi czasami ograniczam do sfery estetycznej – deklaruje.

O tym, jak ważne jest osadzenie w konkretnej codzienności, świadczy styl poetycki autorki. Karolina operuje przede wszystkim barwą i kształtami, co uplastycznia dosłownie każdy opis – czy to miejsca, czy postaci, czy sytuacji. Ta cecha nierozerwalnie wiąże się z drogą twórczą poetki, nie ograniczającej się wyłącznie do pisania wierszy. – Bardzo wrosło we mnie bycie malarką. Gdy zaczynałam studia artystyczne, było we mnie więcej słuchowca niż wzrokowca. Utrudniło to początki pracy twórczej, ale obecnie skupiam się o wiele bardziej na wrażeniach wzrokowych. Podczas rozmowy z człowiekiem twarzą w twarz mam teraz problem z utrzymaniem koncentracji. Stale rozpraszają mnie myśli że komuś dobrze jest w danym kolorze albo że ładnie wyglądałby na portrecie – mówi artystka.

Jak prezentuje się w jej przypadku relacja między poezją a malarstwem? – Obie dziedziny przenikają się. Często słyszę, że moje wiersze są malarskie, a obrazy poetyckie. Do opisania miejsc, wydarzeń i postaci z Drugiego cesarstwa zainspirowały mnie wykłady z historii sztuki, czytane książki oraz tematyka pracy magisterskiej, związana z XIX i XX w. właśnie. Przez kilka lat była to duża część mojego życia. W tekstach widać chyba, że włożyłam w nie kawałek serca – wyraża nadzieję.

karolina kułakowska drugie cesarstwo

I faktycznie tak jest. Podczas lektury tomu łatwo poczuć realia belle époque, nawet jeśli nie sprawdza się na bieżąco znaczenia wszystkich odwołań do konkretnych postaci oraz miejsc, niekoniecznie znanych z lekcji polskiego czy historii. Jak udało się tego dokonać? – W dziele przenoszącym odbiorcę do innych czasów musi pojawić się jakaś doza autentyczności. Bardzo inspiruję się filmami Viscontiego, który podczas prac nad swoimi dziełami sprowadzał sobie do domu meble, bibeloty, kostiumy… Czytelnik musi po prostu czuć, że twórca zna się na temacie, żyje nim oraz czuje jego ducha. To nie jest kwestia przeczytania krótkiego artykułu w internecie, lecz przenikania się wielu różnych zainteresowań. Gdybym potraktowała temat belle époque powierzchownie i kompletnie go nie czuła, od razu wyszłoby to na wierzch – tłumaczy autorka.

Bardzo ciekawie wyszło również podzielenie tomu na dwie części: Ulicę kolażową oraz Bliznę na udzie. Znacząco różnią się one pod względem frazy. Podczas gdy pierwsza część jest spokojna, melancholijna oraz niezwykle wolna, w drugiej słowa nie podlegają już ograniczeniom i uwalniają się, tworząc kompozycję znacznie bardziej dynamiczną. – Obie części były pisane naprzemiennie, a dopiero w trakcie pracy nad tomem zostały ułożone w ten sposób. Przeskakiwanie między nimi nie przysparzało trudności. Ważny był też temat, który często nasuwa formę. W przypadku statycznego obrazu można opis skrócić i zamknąć esencję w kilku słowach, czego nie da się uczynić w przypadku dynamicznego filmu trwającego kilka godzin – wyjaśnia taki kształt książki Karolina Kułakowska.

Podobnie jak w przypadku kolejnego wyróżnika tomu, czyli częstego zawieszania wierszy w ich ostatecznej fazie oraz przenoszenia obowiązku spuentowania na głowę czytelnika, nie jest to efektem skrupulatnego planowania. – Drugie cesarstwo zostało podzielone na dwie odrębne części dopiero w fazie redakcyjnej. Wprawdzie zostawiam wiele miejsca czytelnikowi świadomie, ale wychodzi to zazwyczaj dość naturalnie, bez rozplanowywania konkretnego tekstu. Ważne bowiem, żeby podchodzić do tworzenia na świeżo, jak osoba początkująca. W fazie kreacji i zderzania się z różnymi rzeczywistościami pojawia się końcowy efekt, ale nigdy nie jest on zaplanowany z góry – podkreśla autorka.

karolina kułakowska drugie cesarstwo

Pozbawienie wielu utworów wyraźnej, komentującej puenty rzeczywiście stawia przed czytelnikiem spore wymagania. Na wykonanie jakiej pracy powinien się on nastawić? – Staram się, żeby poezja dawała do myślenia oraz pozostawiała czytelnika z pytaniami, zarówno uniwersalnymi, jak i szczegółowymi. Bardzo lubię czytać różne biografie. Poznaję dzięki temu różne mechanizmy i zastanawiam się, jak emocje oraz poszczególne czyny wpływają na życie człowieka i jego twórczość. Ze względu na to często wcielam się w danych malarzy, opisując ich życie z takiej właśnie perspektywy. Zazwyczaj jest tak, że emocje obecne w życiu artysty pojawiają się również w jego wierszach. Te uczucia są jednak jakoś przebrane, wyposażone w rekwizyty – tłumaczy poetka.

Co widzi zaś czytelnik, patrząc na emocjonalną warstwę belle époque z ponadstuletniej perspektywy? Przede wszystkim dotkliwie odznaczającą się na miłości warstwę przemijania. – Wiąże się to z myślą epoki. Według Gustava Klimta tylko miłość jest w życiu ważna i to ona nadaje sens egzystencji. Kiedy popatrzymy na jego obrazy, a szczególnie przedstawienia kobiet oraz sytuacji erotycznych, ujrzymy gloryfikację miłości. Z drugiej strony austriacki malarz Egon Schiele nierozerwalnie wiązał to uczucie ze śmiercią, a obecność elementu schielowskiego jest w moim tomie wyraźnie widoczna – uzasadnia.

A wy jesteście gotowi na melancholijną podróż po realiach pięknej epoki? Do takiej właśnie przygody, pełnej plastycznych wrażeń oraz głębokich pytań, zaprasza w Drugim cesarstwie Karolina Kułakowska.


SKOMENTUJ TEKSTKarolina Kułakowska (ur. 1985) – poetka, malarka. Dyplom w 2011 roku z malarstwa u prof. Lecha Kołodziejczyka na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. W 2007 roku ukazał się jej arkusz pt. Sztaluga w oknie. Publikowała głównie na witrynach internetowych. W 2010 roku jej wiersze zostały przetłumaczone na język angielski i zakwalifikowały się do wydawnictwa OFF_PRESS Zeszyty Poetyckie Competition. Laureatka nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny za najlepszy debiut poetycki 2013 roku (Puste muzea, Zaułek Wydawniczy Pomyłka). W latach 2014–2015 zrealizowała cykle malarskie Żywioły oraz Pory roku. Mieszka w Rachowicach pod Gliwicami.


 OSTATNIO OBGADYWALIŚMY TEŻ:

ars1

medicine1

rafał różewicz państwo przodem