Poezja nominowana do Nagrody Nike 2018 jest bardzo… klasyczna

Wśród książek nominowanych do finałowej Nagrody Nike 2018 znalazły się w tym roku aż trzy tomy poetyckie! Co mają do zaoferowania czytelnikom książki Ewy Lipskiej, Wojciecha Bonowicza oraz Jerzego Kronholda i czym różnią się od poezji nominowanej w latach ubiegłych?

Jak wyglądało to w latach ubiegłych?

Choć nie pokazują tego wybory czytelników i listy bestsellerów, poezja nadal ma w świecie literackim dość mocną pozycję – kolejny raz w finałowej siódemce bije się o laur zwycięstwa na równi z pozostałymi gatunkami. Nie jestem przekonany, czy ktoś z nominowanej trójki będzie w stanie powtórzyć sukces Bronki Nowickiej sprzed dwóch lat i zwyciężyć w tym roku z biografią Sendlerowa. W ukryciu Anny Bikont, ale rokroczne nominacje dla tomów poetyckich wyznaczają bardzo cieszący trend.

Przed rokiem do finałowej siódemki nominowane były dwa tomy: wydany przez Instytut Mikołowski Paraliż przysenny Genowefy Jakubowskiej-Fijałkowskiej oraz Włos Bregueta Jacka Podsiadło z serii wydawniczej Biblioteka Poezji Współczesnej od WBPiCAK. Jak wyglądała ta reprezentacja na tle innych gatunków? Nominowano tyleż samo powieści (Serce Radki Franczak oraz Las nie uprzedza Krzysztofa Środy) i esejów (Dwanaście srok za ogon Stanisława Łubieńskiego oraz Fałszerze pieprzu Moniki Sznajderman), a także zwycięski reportaż Żeby nie było śladów Cezarego Łazarewicza.

W gronie siódemki nominowanych do ostatecznego zwycięstwa w walce o Nagrodę Nike 2016 świat poetycki również reprezentowała dwójka poetów. Choć Którędy na zawsze Piotra Matywieckiego zbierało wśród czytelników mieszane recenzje, to prawdziwą burzę wywołała swoim zbiorem prozy poetyckiej Bronka Nowicka. Nakarmić kamień było w mojej opinii książką cudowną i jak najbardziej zasługiwało na zwycięstwo, jednak zaraz po przyznaniu autorce Biura Literackiego głównego lauru, na tom posypały się w środowisku literackim gromy.

Aby dopełnić obrazu nominacji z ostatnich lat, przypomnijmy jeszcze rok 2015. Wtedy w ścisłej czołówce poezja zdecydowanie była w defensywie, znajdując zaledwie jednego reprezentanta – tom Przez sen nominowanego również dwa lata później Jacka Podsiadło – przy aż sześciu powieściach. Zwyciężyła jedna z nich, Powieści jakubowe Olgi Tokarczuk.

Poeci wśród nominowanych do Nagrody Nike 2018

Bardzo cieszy fakt, iż po raz kolejny do finałowej siódemki Nagrody Nike trafiło tylu poetów. Oznacza to, że zdarza się jeszcze komuś napisać tom poetycki, którego nie wstyd umieścić na piedestale i wypchnąć do szerszego grona, choć z drugiej strony może być to myślenie życzeniowe. Na przestrzeni ostatnich lat bywało w końcu i tak, że tomów poetyckich nominowanych do Nagrody Nike nie dało się w czasie przyznawania nagrody już kupić, więc siłą rzeczy nie rozmawiano o nich tak dużo jak o wysokonakładowych, powszechnie dostępnych powieściach.

Tego problemu z pewnością nie będą mieli czytelnicy chcący zapoznać się z tomem Pamięć operacyjna Ewy Lipskiej – dostępny on jest nie tylko na papierze, lecz również w wersji elektronicznej. Jak deklaruje w okładkowej nocie wydawca, prócz formy dystrybucji oraz tytułów dwóch ostatnich tomików (przed dwoma laty ukazał się Czytnik linii papilarnych) świat technologii leży daleko od zainteresowań niezwykle utytułowanej autorki, skupionych przede wszystkim na świecie wewnętrznym człowieka. – Zjadamy miłość, wypluwamy pestki – mówi w jednym z wierszy poetka, a celna i romantyczna metafora stanowi najlepszą zachętę do zapoznania się z całym zbiorem.

Na człowieku koncentruje się także rówieśnik Ewy Lipskiej i jeden ze współtwórców poetyckiej Nowej Fali, Jerzy Kronhold. Jego Stance mają jednak klimat znacznie bardziej pogodny i melodyjny – wspomniany już w tym tekście Piotr Matywiecki odwołuje się w blurbie wydawniczym do Horacego i Kochanowskiego, a wszyscy wiemy doskonale, co to oznacza. Osobiście cieszy mnie fakt, że na zwycięstwo w Nagrodzie Nike 2018 szanse ma tom tak daleki od piwnicznego modernizmu, jak tylko da się od owego nurtu być. Klasycznie skomponowane oktostychy, nienachalne rymy, liczne nawiązania antyczne i brak tak lubianej we współczesnej poezji gęstości. Jest lekko, afirmatywnie i miejscami nawet naiwnie. Na taki tom mógł sobie pozwolić tylko poeta uznawany już za klasycznego!

Uważnych obserwatorów bloga oraz projektu Obgadajmy poezję ucieszy z pewnością trzecie nominowane nazwisko. Wojciech Bonowicz był w końcu redaktorem zbioru Wiersze (prawie) wszystkie Andrzeja Bursy (opisywanego zarówno tutaj, jak i na fanpejdżu), a teraz ma szansę zdobyć nagrodę za swoje dokonania poetyckie. Swego czasu krążył po internecie kozacki utwór z tego tomu:

Upór

Napisz do poety.

Wyślij kartkę

albo napisz na Facebooku

                                                                                                        .

że jego ślepy upór

jest ci potrzebny

Bez cienia zażenowania wrzuciłbym to na Insta, z jeszcze większą chęcią poshare’ował na fejsie.

W tym roku jest naprawdę klasycznie

Dowcip kończący poprzedni akapit padł nieprzypadkowo. Do Nagrody Nike 2018 nominowani zostali poeci, których na spokojnie można nazywać już klasykami – swoje w poezji zrobili, do literatury zdążyli już dołożyć własne cegiełki i otoczeni są pewnym nimbem powagi. Wśród finalistów z lat poprzednich byli wprawdzie autorzy porównywalni wiekowo, ale jednak wahałbym się przed umieszczeniem ich (nie wliczając oczywiście Piotra Matywieckiego) na marmurowych cokołach.

Jurorzy nagrody Nike postawili w tym roku na zbiory wierszy bardzo bliskich człowiekowi myślącemu o sobie jako istocie uniwersalnej, może i wrzuconej w takie a nie inne czasy, lecz wciąż mierzącej się z ponadczasowymi problemami lub takowe problemy afirmującej. Mnie ten wybór bardzo przypadł do gustu.

Do czasu rozstrzygnięcia konkursu postaram się napisać nieco obszerniej na temat każdego z trzech tomów, zaś na fanpejdż Obgadajmy poezję wrzucać najlepsze kąski poetyckie w nich znalezione. I niech posypią się dla nich lajki, tak jak sypią się ostatnio nominacje dla poetów!