rosol1

Przewodnik po poezji rozrywkowej – Potrawa osłów greckich – Rafał Rosół

Myśląc o literaturze i jej twórcach wizualizujemy sobie w głowie grube tomiszcza pisane przez nobliwe jednostki z podręcznikowych portretów. Na każdą podniosłą formę przypada jednak kilka gatunków o kalibrze znacznie lżejszym. Ponad dwadzieścia spośród lekkich i rozrywkowych gatunków poezji opisuje wykładem i przykładem Potrawa osłów greckich Rafała Rosoła.

Autor Potrawy postawił sobie za cel udowodnienie, że przyjemność z obcowania z poezją wcale nie musi wiązać się z patetycznymi przemyśleniami oraz mękami twórczymi. Ba, spora część prostych rymowanek w stylu odwódków („Od wódki rozum krótki”) czy znacznie bardziej rozpoznawalnych moskalików nie przypomina ogólnych wyobrażeń na temat poezji nawet w najmniejszym stopniu. – Przykładem mogą być opisane przeze mnie „alla barnen”, typ wiersza w ogóle nie znany w Polsce. To popularna w Szwecji mała forma literacka, o której nie myśli się w tym kraju w kategoriach gatunku – tłumaczy Rosół. – Według znajomej Szwedki ludzie tworzą je sobie na co dzień, szczególnie w internecie. Lektura mojej książki ma zachęcić do spróbowania podobnej twórczości.

To właśnie funkcja dydaktyczna zbioru, stanowiącego wybór autorskich utworów poprzedzonych wprowadzeniem kontekstowym, ma stanowić jego wyróżnik. I, paradoksalnie, uczynić z niego rzecz łatwiejszą do przyswojenia. – Podczas lektury zbiorów poezji satyrycznej zauważyłem, że tomiki są mało urozmaicone. Nawet jeżeli utwory były śmieszne, to zaczynały mnie po pewnym czasie nudzić. Nie jestem w stanie przeczytać naraz trzydziestu limeryków – przyznaje autor. Remedium na to mają stanowić luźne opisy różnego rodzaju rymowanek oraz wierszyków, od poczciwej poezji miłosnej począwszy, a skończywszy na sonetach bardziej dionizyjskich niż apollińskich. – Doszedłem do wniosku, że poszczególnym utworom brakuje wprowadzenia prozatorskiego, choć też pisanego z przymrużeniem oka. Chodziło o wrzucenie napisanych przeze mnie wierszy w nowy kontekst oraz wprowadzenie do dzieła różnorodności. Zależało mi na tym, aby czytelnik stwierdził „przeczytałem połowę jednym tchem”, nie zaś: „no, spojrzałem na trzy utwory” – podkreśla.

Ciężko oczywiście wymagać, aby każdy czytelnik czuł się Potrawą osłów greckich rozbawiony, z czego autor doskonale zdaje sobie sprawę. – Testowałem książkę na różnych znajomych i nie do wszystkich trafiała – przyznaje. – Ta książka nie miała zresztą śmieszyć do rozpuku, zrzucać ludzi z krzeseł . Bardzo ciężko sprecyzować czyjeś poczucie humoru. Sądzę, że modelowy czytelnik z pewnością musiał przeczytać w życiu kilka książek i być miłośnikiem literatury lekkiej, wywołującej uśmiech… – zastanawia się.

Poczucie humoru, które koresponduje z treścią zbioru, najlepiej charakteryzują ograniczenia narzucone wybranym utworom przez samego twórcę. – Jedną z cech Potrawy chciałem uczynić uniwersalność. Aby to zrobić, musiałem przyjąć kilka zasad. Pierwszą z nich jest apolityczność, a drugą brak obrażania konkretnych ludzi czy grup społecznych. Stroniłem również od kwestii erotycznych, choć na przykład w przypadku limeryków można było pokusić się o treści mniej pruderyjne – wymienia. Uniwersalizm staje się więc w przypadku tej książki klasycyzmem, bardzo umiarkowanym i pozbawionym pazura, dla wielu czytelników stanowiącego oś poezji satyryczno-rozrywkowej. – Nie chciałem rozbawiać jednych ludzi przez obrażanie innych, a w przypadku pikantnych dowcipów ciężko ponadto o wypośrodkowanie. Nie zawsze da się określić kiedy coś jest jeszcze zabawne, a kiedy staje się wulgarne – tłumaczy.

Czym jest zatem Potrawa osłów greckich i co czytelnik może z niej wyciągnąć? – We wstępie napisałem wprawdzie, że nie interesuje mnie nic innego niż rozrywka, ale było to pisane z przymrużeniem oka. Kierując się zasadą różnorodności chciałem przedstawić w jednej książeczce zabawy literackie różnego rodzaju, ich różne wcześniejsze formy oraz to, do jakich celów mogą być używane. Chciałem też, żeby czytelnik mógł po przeczytaniu coś o nich wiedzieć – podsumowuje Rosół. I choć nie wszyscy będą jego zbiorem rozbawieni, z pewnością wiele się z Potrawy osłów greckich dowiedzą. Bo w końcu jak często mamy do czynienia z wartkimi przewodnikami po poezji rozrywkowej?


komentarze1


Jeśli spodobał ci się tekst, zapoznaj się także z kolejnymi pogadankami z cyklu OBGADAJMY POEZJĘ!