SGE — perspektywy Search Generative Experience w Polsce

SGE - perspektywy Search Generative Experience w Polsce

Wdrożenie odpowiedzi generatywnej sztucznej inteligencji do wyników wyszukiwania w Google wydaje się przesądzone. Specjalistki i specjaliści SEO powinni zatem uzbroić się we wszelką dostępną wiedzę na temat Search Generative Experience. Nawet jeżeli nie wiemy jeszcze, czy technologia ta zawita w tym roku (i w ogóle) do polskich SERP-ów, dobrze mieć SGE na uwadze. I to nie tylko ze względu na potencjalnie gargantuiczny wpływ na ruch organiczny.

Spis treści:

Search Generative Experience w skrócie

  • Search Generative Experience to zaproponowane przez Google określenie na wyniki wyszukiwania z odpowiedziami wygenerowanymi przez AI.
  • SGE bazuje na modelu PaLM 2, który wykorzystywany jest już w innych produktach Google (np. Gemini).
  • Mówiąc obrazowo, SGE to zbiór featured snippetów na sterydach.
  • Nie wiemy, kiedy SGE będzie testowane na terenie Unii Europejskiej, nie wspominając już o pełnym wdrożeniu dla polskojęzycznych zapytań.
  • Funkcjonalności związane z SGE wprowadzane mogą być do Google stopniowo, zatem potencjalne spadki zostaną rozłożone w czasie.
  • Wyniki wyszukiwania generowane przez AI nie pojawiają się przy każdym zapytaniu.
  • Wszelkie estymacje dotyczące spadków w ruchu organicznym to wróżenie z fusów. Widzisz jakiekolwiek konkretne liczby? Włóż je między bajki.
  • Wokół SGE narosło wiele mitów, a informacje "pewne" są często spekulacjami.

Ze względu na ostatni punkt w niniejszym artykule podchodzę do słów bardzo ostrożnie, wyraźnie oddzielając konkretne informacje (zawsze opatrzone przypisem) od własnych przypuszczeń i rozważań (podkreślam je różnymi wariantami sformułowania "moim zdaniem"). Z góry przepraszam zatem za tak liczne i wybijające się powtórzenia zaimków dzierżawczych odnoszących się do mojej skromnej osoby. To dla dobra nauki 😀

Jako że moim zdaniem w SEO diabeł tkwi najczęściej w szczegółach, zachęcam do wykroczenia poza powyższy skrót i bliższego przyjrzenia się SGE. Ruszajmy!

Kalendarium wdrażania Search Generative Experience

W chwili ostatniej aktualizacji niniejszego tekstu (21 kwietnia 2024 roku) najważniejsze kamienie milowe w historii SGE to:

8 lutego 2023 — Google upublicznił informację o wewnętrznych badaniach nad możliwością integracji generatywnego AI z wyszukiwarką w odpowiedzi na eksplozję popularności ChataGPT [1].

10 maja 2023 — Google ogłosił początek testów Search Generative Experience i daje do niego dostęp użytkowniczkom i użytkownikom korzystającym z Search Labs [2].

30 sierpnia 2023 — dostęp do SGE za pośrednictwem Search Labs trafił do użytkowniczek i użytkowników w Japonii oraz Indiach, którzy od początku mogą korzystać z niego w swoich lokalnych językach [3].

8 listopada 2023 — SGE zostało rozszerzone o cztery kolejne języki (hiszpański, portugalski, koreański oraz indonezyjski), a także udostępnione publice w ponad 120 państwach (m.in. Meksyk, Brazylia, Korea Południowa, Indonezja, Nigera, Kenia czy RPA) [4].

22 grudnia 2023 - Google usunął z oznaczeń SGE termin końcowy testów, które pierwotnie miały się skończyć w grudniu 2023 (dla USA) oraz w lutym 2024 (dla Japonii oraz Indii) [5].

22 marca 2024 — w USA wyniki wyszukiwania generowane przez AI zaczęły pojawiać się testowo pierwszym użytkowniczkom i użytkownikom spoza Search Labs [6].

4 kwietnia 2024 — SERP-y ubogacone o podsumowania AI zaczęły pojawiać się niewielkiej grupce testowych użytkowniczek i użytkowników w Wielkiej Brytanii [7].

Na fali niepotwierdzonych plotek o chęci oficjalnego release'u SGE w trakcie corocznej konferencji Google I/O [8] wiele osób uwierzyło, że generatywne AI w pełni wprowadzone zostanie do wyników wyszukiwania 12 maja 2024 roku. Przyjmowanie tej daty nie ma jednak moim zdaniem sensownego uzasadnienia.

Znacznie bardziej prawdopodobna jest w mojej opinii teoria gotującego się seowca gotującej się żaby, w myśl której nie będziemy mieli do czynienia z jedną konkretną datą, lecz stopniowym wprowadzaniem generatywnego AI do wyników wyszukiwania na bazie wyników testów w Search Labs. Wskazywać mogłaby na to styczniowa wypowiedź Liz Reid (ówczesnej lead of core search experiences, obecnej head of Search w Google) dla serwisu Wired [9], w której zaproponowała odejście od myślenia o wprowadzeniu SGE jako jednym momencie porównywalnym z zapaleniem światła. Jej zdaniem ma to być "przesuwanie granic tego, co jest możliwe, a następnie myślenie o tym, które sposoby praktycznego wykorzystania są pomocne i o tym, czy zapewniają odpowiedni balans pomiędzy czasem oczekiwania, jakością oraz zgodnością z faktami".

Kiedy Search Generative Experience pojawi się w Polsce?

Krótka piłka: nie wiemy, możemy tylko spekulować.

Data wprowadzenia Search Generative Experience do wyników wyszukiwania w Polsce zależna jest w mojej opinii od dwóch czynników:

  • możliwości dostosowania SGE do regulacji prawnych w Unii Europejskiej,
  • oceny osób decyzyjnych w Google względem jakości odpowiedzi w językach lokalnych.

W pierwszej kwestii mam zbyt małą wiedzę, aby spekulować.

W drugiej kwestii pewne pojęcie na temat tego, jak mogłoby radzić sobie Search Generative Experience z zapytaniami w języku polskim, może dać nam Google Gemini. Oczywiście chodzi tutaj o sprawdzenie możliwości modelu PaLM 2, ponieważ w wyszukiwarce dochodzi przecież zdolność Google'a do dopasowywania intencji wyszukiwania do mało precyzyjnych fraz, a także dostosowywanie wyglądu SERP-ów.

Jak wyglądają w Gemini odpowiedzi dla zapytań YMYL doprecyzowanych o dwie podstawowe intencje związane z konkretną frazą?

Screen odpowiedzi Google Gemini na pytanie "Kim jest Jacek Jaworek?".
Screen odpowiedzi Google Gemini na pytanie o ostatnie newsy na temat Jacka Jaworka.

W mojej ocenie informacje wskazane przez Gemini jak najbardziej nadawałyby się do SERP-ów, a pokazanie ich w formie ładnych snippetów byłoby wartością dodaną dla użytkowniczek i użytkowników. Największą niewiadomą pozostają więc kryteria przyjmowane przez osoby decyzyjne w Google. Nie wiemy bowiem, czy dla każdego z kilkudziesięciu największych języków na świecie będą chciały przeprowadzać oddzielne testy, czy stykną im wnioski z wcześniejszych eksperymentów oraz feedback od lokalnych użytkowników Gemini.

W świetle powyższych informacji pełne wdrożenie SGE do wyników wyszukiwania, które mogłoby skutkować natychmiastowymi i dramatycznymi spadkami ruchu organicznego, nie wydaje się w Polsce szczególnie bliską perspektywą. Mimo to i tak warto sprawdzić, jak wyglądają perspektywy SEO w świetle ubogacenia SERP-ów o odpowiedzi generatywnego AI.

Wpływ SGE na e-commerce SEO

Mówiąc o wpływie SGE na e-commerce, możemy bazować na dwóch dogłębnych badaniach Laurence'a O'Toole'a z Authoritas. Pierwsze, przeprowadzone w grudniu 2023 roku, opierało się na analizie wyników dla 1000 sprzedażowych fraz z łącznym wolumenem sięgającym około 140 milionów wyszukiwań miesięcznie [10]. W drugim ten sam badacz przyjrzał się 2900 keywordom związanym z 251 rozpoznawalnymi brandami z USA z 15 branż, które zawierały zarówno czyste nazwy brandów, jak i zapytania produktowe, usługowe czy generyczne [11].

Według tych dwóch badań w trakcie testów SGE w USA wpływ generatywnego AI na SERP-y był następujący:

  • Wyniki wyszukiwania generowane przez AI pojawiają się dla miażdzącej większości zapytań e-commerce'owych.
  • W zależności od zapytania użytkowniczka lub użytkownik może dostać opcję "Generate" lub "Show More".
  • W obu przypadkach wygenerowane przez AI odpowiedzi sprawiają, że artykuł z pierwszej pozycji w tradycyjnych wynikach wyszukiwania znacząco spada w dół strony.
  • W obu przypadkach powierzchnia zajmowana przez odpowiedzi z SGE znacznie przekracza wysokość ekranu nawet na desktopie.
  • Średnia liczba linków w SGE w obu badaniach przekroczyła dziesięć odnośników.
  • Jednocześnie linki proponowane przez AI w SGE powtarzają się i pochodzą często z tych samych domen.
  • Linki pokazywane użytkowniczkom i użytkownikom w SGE pochodzą bardzo często spoza TOP10 tradycyjnych wyników wyszukiwania.
  • SGE nie eliminuje tradycyjnych featured snippetów, chociaż samo w sobie przyjmuje często podobną do nich formę.
  • Część domen radzi sobie równie dobrze w SGE, jak i w tradycyjnych SERP-ach, podczas gdy wyniki innych znacząco się w nich różnią (w niektórych przypadkach również na plus).
  • Domeny, które nie pojawiają się w featured snippets oraz na topowych pozycjach w tradycyjnym organicu, także przebijają się na topowe pozycje w SGE.
  • W czasie prowadzenia badań Shopping Ads od Google częściej pojawiały się poniżej wyników SGE.
  • Wyniki z SGE oraz tradycyjnych SERP-ów różnią się na tyle, że istnieje wyraźna potrzeba ich oddzielnego monitoringu, również przy użyciu nowych metryk.

Uważam, że całkiem sensownym założeniem byłoby stwierdzenie, że wpływ SGE na konkretne biznesy z branży e-commerce zależeć będzie od tego, jaki etap ścieżki zakupowej jest ich głównym źródłem dochodów. Jeżeli są lub mogą stać się dla klientek i klientów z danego obszaru geograficznego docelowym miejscem dokonania zakupu, wówczas możliwość bardziej równorzędnego zaprezentowania oferty niż w tradycyjnych SERP-ach ma szansę przełożyć się na większe dochody, nawet jeżeli nie będzie to korelowało ze wzrostem ruchu organicznego. Mniejsza liczba kliknięć to uczciwa cena za bardziej kaloryczny ruch.

Dość logiczną konkluzją wydaje mi się jednocześnie stwierdzenie, że to, co ma szansę ucieszyć biznesy e-commerce dobrze radzące sobie z brandingiem oraz doceniane przez konsumentki i konsumentów za unikatową wartość (czy będą to najniższe ceny, marketplace'owo szeroka oferta, perfekcyjne doświadczenie zakupowe, przywiązanie do marki, czy obecność multi-channel), będzie jednocześnie złą wiadomością dla średniaków. W tym miejscu warto jednak zadać pytanie, czy w ostatnich latach ruch organiczny i tak nie stracił dla nich dokumentnie na znaczeniu, zapewniając znacznie mniejsze obroty niż ruch opłacany w formie SEM, internetowego displayu lub reklam produktowych w social media.

Teoretycznie powinno iść za tym kolejne pytanie, o różnice w ROI czy ROAS, ale wskażcie mi polskie e-commerce'y zakładające w swojej strategii precyzyjne mierzenie tych czynników dla działań SEO, skoro można w pięć minut ustalić KPIs na bazie kliknięć 🤡

Najtrudniejsze wyzwanie czeka w mojej opinii biznesy e-commerce, które pełnią rolę pośredników. Mowa tu o wszelkiego rodzaju porównywarkach cenowych oraz katalogach zakupowych. Jeżeli regulacje prawne Unii Europejskiej nie uniemożliwią Google'owi preferowania własnych porównań (z czym na drodze sądowej walczy chociażby polskie Ceneo [12]), ruch organiczny może w ich przypadku być znacznie mniejszym źródłem dochodów niż w przeszłości.

I tutaj wydaje mi się jednak, że kluczową rolę odegra postrzeganie ich wartości w oczach użytkowniczek i użytkowników. Jeżeli jedynym wyróżnikiem była możliwość spojrzenia na szeroką gamę produktów i kliknięcia w link do najtańszego sklepu, wówczas faktycznie SGE może być dla takich biznesów gwoździem do trumny. Niezależnie od dywersyfikacji źródeł ruchu, dostarczanie przez Google identycznej usługi, tyle że znacznie łatwiej dostępnej i zainstalowanej defaultowo w większości smartfonów, ma szansę przyczynić się do upadku całego modelu biznesowego.

Istnieją jednak tego typu strony, które oferują znacznie większą wartość (dogłębne i zaufane opinie społeczności, rzetelne i zawsze aktualne informacje o promocjach, integracja z programami lojalnościowymi). One mają moim zdaniem szansę nie tylko na przetrwanie, ale i pozyskiwanie dzięki linkom z SGE ruchu o potencjalnie wyższej kaloryczności. Otwartą kwestią pozostanie jednak zdolność do jego monetyzacji, która wymaga więcej pracy i umiejętności.

Wpływ SGE na content SEO

Mówiąc o wpływie SGE na content nie jest tak łatwo bazować na rzetelnych badaniach. Z powodu bardzo szerokiego spektrum zapytań prowadzących do contentu ich przeprowadzenie nie jest łatwe, ale równie istotną przyczyną tego stanu rzeczy jest w mojej opinii fakt, że w przeciwieństwie do analiz e-commerce mamy tu do czynienia z ogromnymi emocjami. Badaczki i badacze zajmujący się sprzedażowym aspektem SEO koncentrują się na wykazywaniu konkretnych zmian, które mogą dotknąć biznesy oparte na dostarczaniu produktów i usług. Ich publikacje kierowane są w końcu do audytorium, któremu zależy na konkretach, bo właśnie konkrety mają przełożenie na strategię.

W przypadku contentu zyski powiązane są natomiast ściśle z zaciekawieniem publiki oraz zasięgiem treści, co sprzyja przekazowi opartemu na rozpalaniu emocji. Stąd w nagłówkach oraz leadach artykułów liczne sformułowania o silnym nacechowaniu afektywnym, na których bazuje cały przekaz. SGE ma być dla wydawców kolejnym ciężarem [13], koszmarem [14], zagrożeniem miliardowymi stratami [15], katastrofą [16] czy masowym morderstwem [17]. Jakkolwiek nie doceniałbym osobiście dobrego przejechania prętem po kratach, taka wizja znacząco utrudnia racjonalne myślenie o potencjalnych zagrożeniach oraz przeciwdziałanie im.

I tutaj zdarzają się jednak chwalebne wyjątki. Pierwszym z nich jest badanie SE Ranking przeprowadzone dla 100 000 keywordów, w którym znalazło się miejsce dla szerokiego spektrum zapytań o różnych intencjach wyszukiwania [18]. Według tego badania wpływ SGE na SERP-y był następujący:

  • Zaledwie 12,3% zapytań nie oferowało żadnej odpowiedzi sporządząnej w jakiejkolwiek formie przez generatywną AI, ale aż 24,1% zapytań kończyło się technicznym błędem SGE.
  • Średnia długość tekstu generowanego w ramach SGE wynosiła niecałe 3,5k zzs.
  • Przed rozwinięciem odpowiedzi SGE liczba linków była mniejsza niż 10 w 84,3% przypadków, a po rozwinięciu w nieco ponad połowie wynosiła od 7 do 10 linków.
  • W 14,5% przypadków w wynikach SGE nie znajdowały się linki do żadnej z domen, które widoczne były dla danej frazy w top 10 tradycyjnego organica.
  • Wyniki SGE najczęściej pokrywały się z tradycyjnymi wynikami wyszukiwania w przypadku kategorii News and Politics, Real Estate oraz Insurance.
  • Poniżej 20% pokrycia wykazywały z kolei kategorie Entertainment and Hobbies, Ecommerce and Retail oraz Fashion and Beauty.
  • W wynikach SGE znacząco dominowały popularne strony internetowe, zbierające w narzędziach do monitorowania widoczności ogromne liczby fraz oraz backlinków.
  • Powyżej 25% wyników z odpowiedzią SGE wykazywały zapytania z kategorii Food and Beverage, Business, Relationships, Ecommerce and Retail oraz Fashion and Beauty.
  • Na mniej niż 15% wyników z odpowiedzią SGE mogły liczyć za to kategorie Self-Care and Wellness, Education, Finance, Insurance, Career and Jobs oraz News and Politics.
  • Prawdopodobieństwo pojawienia się wyniku SGE wzrasta z długością zapytania.

Drugim wyjątkiem są liczne analizy i przemyślenia Marie Haynes, której publikacje znacząco wpłynęły w ostatnich miesiącach na moje postrzeganie zmian zachodzących w ekosystemie Google. O ile trudno wskazać kilka kluczowych punktów, jak uczyniłem to w przypadku trzech powyższych badań, zdecydowanie warto zapoznać się z jej dogłębnymi artykułami na temat zmian w branży SEO uwidaczniających się wraz ze świtem SGE [19] lub praktycznego wpływu generatywnej AI na codzienne korzystanie z Google [20], a także śledzić przemyślenia, którymi dzieli się ze społecznością skupioną wokół swojego newslettera oraz czytelnikami licznych branżowych portali.

A co z tym contentem? W mojej opinii wpływ generatywnej AI w searchu na konkretne portale, blogi czy sekcje contentowe e-commerce'ów najsensowniej oceniać przez pryzmat wizji SGE jako featured snippetów na sterydach. Jeżeli publikowana na stronie treść oraz zyski całego biznesu już od dawna były podatne na wpadanie w sidła zero-click searches [21], wyniki wyszukiwania ubogacone o SGE z dużą dozą prawdopodobieństwa problem ten pogłębią.

Natomiast jeśli content wpisuje się w potrzeby czytelniczek i czytelników poszukujących wiedzy dogłębnej, profesjonalnej oraz godnej zaufania, SGE odsiać może ruch mniej kaloryczny i pozwolić na skupienie się na modelach subskrypcyjnych, budowaniu społeczności, przekierowywaniu leadów czy innych formach monetyzacji wartościowego contentu. Podobnie jak w przypadku porównywarek cenowych oraz katalogów produktowych w e-commerce, wiele zależy tutaj od wartości dodanej, z którą identyfikowany jest brand.

To, jak duży wpływ będzie miało SGE na content SEO, zależy moim zdaniem także od podatności użytkowniczek i użytkowników Google na potencjalną zmianę w sposobie wyszukiwania informacji. Zdrowy polski konserwatyzm sprawić może, że nawet w przypadku wdrożenia SGE nad Wisłą użytkowniczki i użytkownicy Google'a niechętnie klikali będą przyciski odpowiadające za włączanie tej funkcjonalności lub poszerzanie wyników generowanych przez AI. Na taki scenariusz wskazywać może chociażby słaba adopcja Voice Search, który jako sposób wyszukiwania informacji jak na razie kompletnie się w Polsce nie przyjął. Najlepiej świadczy o tym fakt, że w ciągu ostatnich kilku lat nikomu nie opłacało się prowadzić badań na temat wykorzystania tej formy komunikacji z urządzeniami.

Przyszłość pozyskiwania ruchu organicznego w biznesach opartych na treściach informacyjnych czy rozrywkowych kroczy w moim przekonaniu w kierunku większej kaloryzacji treści. Na przestrzeni ostatnich aktualizacji mieliśmy do czynienia ze stopniowym odcinaniem bonusów za pchanie w świat masowych ilości contentu. Staje się to powoli coraz mniej dochodowe, a SGE może ten proces pogłębić. Czy oznacza to jednak rzeźnię, krwawą łaźnię oraz niszczenie przez Google biznesów?

Dość bezpiecznie byłoby założyć, że przepisywanie internetu oraz ściganie się na lepszą optymalizację wiedzy ogólnej niezmiennie pozostaną działaniami przynoszącymi zyski, tyle że prawdopodobnie znacznie mniejsze. Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje natomiast, czy owe zyski wciąż będą niebagatelnie większe niż koszty i czy pozwolą kontynuować strategię nieustannego, skokowego wzrostu. I jest ono istotne nie tylko w perspektywie dostosowywania modelu biznesowego, optymalizacji kosztów, budowania wartości pod akwizycję lub zwiększania atrakcyjności projektu contentowego w oczach inwestorów.

Zadaję to pytanie również dlatego, że działania contentowe nadal będą niezbędne w celu budowania tematycznego autorytetu w oczach Google. Tymczasem środki, które jako specjalistki i specjaliści SEO będziemy mieli na to do dyspozycji, mogą znacząco zmaleć, jeśli content nie będzie zarabiał na siebie w sposób tak oczywisty i łatwy do wykazania jak dotychczas. Niestety, w tym przypadku udzielenie spekulatywnej odpowiedzi wymagałoby posiadania szklanej kuli. Łatwiejsza ocena potencjalnego wpływu SGE na e-commerce bierze się z faktu, że Google produktu ostatecznie nie oferuje, tymczasem content do pewnego stopnia może zastąpić.

Jak przygotować się na Search Generative Experience?

Nieprzypadkowo napisałem we wstępie, że dobrze mieć SGE na uwadze nie tylko ze względu na potencjalnie gargantuiczny wpływ na ruch organiczny. Równie mało przypadku jest w fakcie, że niniejszy tekst trafił do kategorii Strategia SEO.

Po pierwsze, moim zdaniem na wdrożenie SGE przygotować można się wyłącznie na poziomie strategicznym.

Po drugie, moim zdaniem przygotowanie się do wdrożenia SGE nie różni się zasadniczo od sensownej strategii SEO na najbliższe lata.

Co zatem można zrobić, aby przygotować się na Search Generative Experience?

  • Kontynuwać dobre praktyki SEO związane z tworzeniem treści dopasowanej do intencji użytkownika oraz trzymaniem się wytycznych związanych z EEAT.
  • Pracować nad rozpoznawalnością brandu w potencjalnych grupach docelowych.
  • Zapewniać unikalną wartość tak dla klientek i klientów, jak i czytelniczek oraz czytelników.
  • Przechodzić powoli na KPIs oparte na innych parametrach niż liczba kliknięć i wzrost ruchu.
  • Planować content nie z myślą o kliknięciach z konkretnych fraz, lecz budowaniu tematycznego autorytetu.
  • Optymalizować stronę nie z myślą o wykresach w narzędziach, lecz poprawianiu doświadczenia użytkownika oraz zmniejszaniu cost of retrieval [22].
  • Skupiać się na kaloryczności ruchu organicznego oraz naciskać w organizacji czy firmie na jego skuteczniejszą monetyzację.

Wprowadzenie do powszechnego użytku modeli generative AI wraz z eksplozją popularności ChataGPT sprawiły, że na przełomie 2022 i 2023 roku hasło SEO is dead było powtarzane w internecie często jak nigdy wcześniej [wybaczcie za brak przypisów w tym miejscu, ale tony wypisywanych wówczas bredni nie są godne ani waszej uwagi, ani mojego wysiłku]. W 2024 roku jesteśmy jednak znacznie mądrzejsi. Wiemy, że generatywna sztuczna inteligencja jest całkiem przydatnym narzędziem, ale jej byt kształtowany jest przez naszą świadomość. Mówiąc mniej enigmatycznie — metody wykorzystania tej technologii zależą wyłącznie od decyzji jej użytkowniczek i użytkowników.

W przypadku naszej branży podmiotem decyzyjnym jest Google. Oznacza to, że wpływ SGE na SEO będzie zgodny z tendencjami, które i tak mogliśmy obserwować na przestrzeni ostatnich update'ów oraz zmian w SERP-ach. Czy jest to dobra wiadomość, pozostawiam do oceny czytelniczek i czytelników.


Dziękuję za lekturę. Jeżeli tekst wzbogacił waszą wiedzę i myślicie, że może przydać się także innym specjalistkom i specjalistom SEO, podzielcie się nim na swoim zawodowym profilu.

Bibliografia

[1] Supantha Mukherjee, Martin Coulter, Google to beef up search with AI, setting stage for showdown with Bing, 8 lutego 2023, https://www.reuters.com/technology/google-says-soon-add-generative-ai-features-search-results-2023-02-08/ [dostęp na 21.04.2024]

[2] Elizabeth Reid, Supercharging Search with generative AI, 10 maja 2023, https://blog.google/products/search/generative-ai-search/ [dostęp na 21.04.2024]

[3] Hema Budaraju, Bringing generative AI in Search to more people around the world, 30 sierpnia, 30 sierpnia 2023, https://blog.google/products/search/google-search-generative-ai-india-japan/ [dostęp na 21.04.2024]

[4] Hema Budaraju, Generative AI in Search expands to more than 120 new countries and territories, 8 listopada 2023, https://blog.google/products/search/google-search-generative-ai-international-expansion/ [dostęp na 21.04.2024]

[5] Barry Schwartz, Google Search Generative Experience December End Date Removed, 22 grudnia 2023, https://www.seroundtable.com/google-sge-december-end-date-removed-36600.html [dostęp na 21.04.2024]

[6] Barry Schwartz, Google starts testing AI overviews from SGE in main Google search interface, 22 marca 2024, https://searchengineland.com/google-starts-testing-ai-overviews-from-sge-in-main-google-search-interface-438680 [dostęp na 21.04.2024]

[7] Chris Vallance, Google using AI to come up with search answers in UK trial, 4 kwietnia 2024, https://www.bbc.com/news/technology-68730138 [dostęp na 21.04.2024]

[8] Barry Schwartz, Google still has not announced a launch date for SGE, 28 marca 2024, https://searchengineland.com/google-still-has-not-announced-a-launch-date-for-sge-438862 [dostęp na 21.04.2024]

[9] Lauren Goode, Google Search Is a Mess. Can Mobile AI Make It Better?, 17 stycznia 2024, https://www.wired.com/story/google-circle-to-search-ai-powered-multi-search/ [dostęp na 21.04.2024]

[10] Laurence O'Toole, Research Study - The Impact of Google's Search Generative Experience on organic rankings, 4 stycznia 2024, https://www.authoritas.com/blog/research-study-the-impact-of-googles-search-generative-experience-on-rankings [dostęp na 21.04.2024]

[11] Laurence O'Toole, SGE Research Study - The Impact of Google Search Generative Experience on Brand and Product Terms, 21 marca 2024, https://www.authoritas.com/blog/research-study-the-impact-of-google-sge-on-brands [dostęp na 21.04.2024]

[12] Elżbieta Rutkowska, Polskie Ceneo wygrywa z Google. Chodziło o faworyzowanie własnej porównywarki, 15 kwietnia 2024, https://www.gazetaprawna.pl/firma-i-prawo/artykuly/9488026,polskie-ceneo-wygrywa-z-google-chodzilo-o-faworyzowanie-wlasnej-porow.html [dostęp na 21.04.2024]

[13] Kif Leswing, Google’s new A.I. search could squeeze traffic to websites, publishers worry, 11 maja 2023, https://www.cnbc.com/2023/05/11/google-ai-search-could-squeeze-web-traffic-publishers-worry.html [dostęp na 21.04.2024]

[14] Keach Hagey, Miles Kruppa, Alexandra Bruell, News Publishers See Google’s AI Search Tool as a Traffic-Destroying Nightmare, 14 grudnia 2023, https://www.wsj.com/tech/ai/news-publishers-see-googles-ai-search-tool-as-a-traffic-destroying-nightmare-52154074 [dostęp na 21.04.2024]

[15] Trishla Ostwal, Google's Gen AI Search Threatens Publishers With $2B Annual Ad Revenue Loss, 13 marca 2024, https://www.adweek.com/programmatic/googles-gen-ai-search-threatens-publishers-with-2b-annual-ad-revenue-loss/ [dostęp na 21.04.2024]

[16] Webb Wright, As Google embraces generative AI, news publishers chart courses into an uncertain future, 9 kwietnia 2024, https://www.thedrum.com/news/2024/04/09/google-embraces-generative-ai-news-publishers-chart-courses-uncertain-future [dostęp na 21.04.2024]

[17] StorifyMe Customer Success Team, Why AI is in a position to kill all publishers, brak daty publikacji, https://www.storifyme.com/blog/why-ai-is-in-a-position-to-kill-all-publishers [dostęp na 21.04.2024]

[18] Yevheniia Khromova, SGE Snippet Research: We Analyzed 100K Keywords to See Google’s AI in Action, 26 lutego 2024, https://seranking.com/blog/sge-research/ [dostęp na 21.04.2024]

[19] Marie Haynes, Our industry is changing, 1 lutego 2024, https://www.mariehaynes.com/our-industry-is-changing/ [dostęp na 21.04.2024]

[20] Marie Haynes, Assistant and Search. Did Google just quietly launch a new Search Ecosystem?, 12 stycznia 2024, https://www.mariehaynes.com/assistant-and-search-did-google-just-quietly-launch-a-new-search-ecosystem/ [dostęp na 21.04.2024]

[21] Semrush, Zero-Click Searches Are on the Rise — But Marketers Shouldn’t Be Scared, 28 października 2022, https://www.semrush.com/news/242672-zero-click-searches-are-on-the-rise-but-marketers-shouldnt-be-scared/ [dostęp na 21.04.2024]

[22] Koray Tuğberk GÜBÜR, SaaS SEO Strategies, Guideline, and Case Study: 40x Organic Traffic Increase, 28 grudnia 2022, https://www.holisticseo.digital/seo-research-study/saas [dostęp na 21.04.2024]


PS Ja wiem, jak wygląda to cover photo. Ale jestem seowcem, nie grafikiem.